przez Ania N, 8 lut 2009, 14:27
Ja pójdę z Hubertem, u mnie w Kościele jest taki zwyczaj, ze Młodzi stają w drzwiach i wychodzi po nich ksiądz, wita , cos powie na złagodzenie nerwów itp;) i prowadzi do ołtarza:). Tzn od pierwszy a Młodzi za nim:). I tak zostanie i u nas, tym bardziej, ze mój tato nie moze za bardzo chodzić...we wtorek miał przeszczep skóry ... mam nadzije, ze sie przyjmie, bo jak nie to ja nie wiem co będzie dalej...tak bardzo bym chciała, ze by potańczył na moim weselu....póki co by tylko posiedział...eh.