decyzja należy do ciebie, ważne żeby ta osoba dobrze cię znała, była dostępna podczas przygotowań (ma ci pomóc np w wyborze sukni) i podczs wesela (dopilnowanie wszystkiego np poprawianie trenu)
Dobrze, że jeszcze nie muszę decydować... Mam czas, żeby pomyśleć. Najważniejsza wydaje mi się kwestia pomocy mi w dniu ślubu, czyli właśnie ogarnianie welonu, toalety itp. Suknie w salonach oglądać będę pewnie i tak niezależnie od wyboru świadkowej
Powiem Ci, że my mieliśmy swiadków moją siostre i przyjaciela mojego mężą.. Ale oni oboje nie maja nikogo i byli na weselu razem. A jak byłam na weselu szwagierki, jeszcze wtedy bylismy parą z mężem to on byl swiadkiem jako brat pani mlodej i siostra pana mlodego i ja byłam jako osoba towarzysząca swiadka, bo swiadkowa byla sama i powiem Ci ze lipa bo potem byly same pretensje ze ja sie z moim bawie a nie on z najbliższa. Tak że najlepiej wez pare albo osoby ktore nie maja drugiej połowy..
dziwne z tymi pretensjami, na moim weslelu moj brat byl swiadkiem (byl sam) a swiadkowa (przyjaciolka) byla z chlopakiem i wszyscy dobrze sie bawili na innych weselach, na ktorych bylam tez nikt pretensji nie mial nie za bardzo rozumiem czemu swiadek ma przymus zabawiania swiadkowej
Ja też bym wzięła najlepsza przyjaciółkę, a co chodzi o pretensje to ja kiedyś miałam do świadkowej mój był wtedy świadkiem na weselu brata, a świadkowa była siostra panny młodej, no i tak się świadkowa upiła, że wszystko było na głowie mojego męża i wtedy prawie w ogóle się razem nie bawiliśmy .
Migotko o to z pretensjami chodzi o to, żena drugi dzien po weselu szwagierka miala do mnie i mojego pretensje ze mnie na wesele wzioł i sie ze mna bawił a wiedzial ze najblizsza idzie sama.
haha a nasi świadkowie samotni, byli bez osób towarzyszących a i tak mało się ze sobą "bawili" i nikt nie miał do nich pretensji, najważniejsze, ze dobrze się bawili i gdy byli potrzebni to byli
U mnie swiadkowie też byli bez osób towarzyszących, bawili sie razem jak i z innymi gośćmi. Fakt wtedy co byli potrzebni to byli i super wykonywali swoje obowiązki względem świadków
Aniakins tak właśnie powiedziałam im po weselu że mogła sobie kogoś wziąść na wesele a nie liczyć na najbliższego, gdzie ona sie wcale nie kontaktowala z nim przed weselem co i jak bo 2 dni przed cala uroczystościa dopiero przyjechała.