fotograf i kamerzysta u nas to małżeństwo, młodzi, świetnie zgrani, nie wchodzący sobie w drogę podczas pracy:) pomysłowi, a przede wszystkim kochający to co robią.
kurcze, byłoby fajnie:):):) a co do kamerowników to stwierdziliśmy że to dobrze że są małżenstwem bo się znają, wiedzą jak ze sobą pracować i wlaśnie nie wchodzą sobie w drogę.
Nam zdjecia w plenerze bedzie robic moja przyjaciolka, fotografka z zawodu, sliczne robi zdjecia , a kamerzystka to znajoma mojej mamy , ale bylam na nie jednym weselu co krecila i podobalo mi sie .