Trudne tematy...

Trudne tematy...

Postprzez twiggie Pn, 22 wrz 2008, 09:33

nie wiemgdzie to wkleić...wczoraj facet pokazał nam to na naukach:
Obrazek

Autorem tej niezwykłej fotografii, która obiegła niemal cały świat, jest Michael Clancy. Bez trudu odnajdziemy ją w Internecie, dyskutuje się o niej na rozmaitych portalach, skłania ona do refleksji, zadziwia i wzrusza. Oczywiście nie wszyscy podzielają zachwyt nad tym zdjęciem. Kiedy Matt Drudge, gospodarz jednego z programów Fox News Channel chciał pokazać je swoim widzom, spotkał się ze zdecydowanym sprzeciwem ze strony swoich zwierzchników. Obawiali się, że sprowokuje ono dyskusję o aborcji. "Ręka nadziei" - bo taki tytuł nadano temu zdjęciu - nie ma na celu prowokować, pokazuje jedynie że pod pojęciem "płód" kryje się po prostu człowiek, a o jego prawie do życia nie można dyskutować.
Historia Samuela

Samuel Alexander Armas, którego rączkę widzimy na zdjęciu, był dzieckiem upragnionym i oczekiwanym przez swoich rodziców, Julie i Alexandra z Atlanty. Niestety podczas badań prenatalnych przeprowadzonych w 14 tygodniu ciąży okazało się, że Samuel cierpi na rozszczepienie kręgosłupa, które pozostawia nieprawidłowo rozwinięty i odsłonięty kręgosłup. Jeśli rozszczepienie nie zostaje zamknięte tak, aby chronić układ nerwowy, z dużym prawdopodobieństwem dziecko narażone jest na poważne uszkodzenie mózgu. Rodzice dowiedzieli się, że Samuel może urodzić się z wodogłowiem, że będzie sparaliżowany. Kilka osób z ich otoczenia zasugerowało aborcję, oni jednak - jako ludzie wierzący - postanowili znaleźć jakieś rozwiązanie. Julie Armas - z zawodu położna - znalazła w Internecie informacje o lekarzu, który operuje dzieci nienarodzone. Doktor Joseph Bruner i jego zespół z Centrum Medycznego przy Uniwersytecie Vanderbilt w Nashville są pionierami w przeprowadzaniu tego typu zabiegów, które określa się czasami jako "operowanie przez dziurkę od klucza". Pomimo, że ich metoda nie była wówczas w pełni akceptowana przez fachowe medyczne pisma, rodzice Samuela postanowili podjąć ryzyko, aby uratować swoje dziecko. Chcieli wykorzystać każdą szansę, bali się, że kiedyś ich kalekie dziecko przeczyta o możliwości operowania w łonie matki i zapyta: "czemu nie daliście mi takiej możliwości".
Godzina i trzynaście minut

Operacja odbyła się 19 VIII 1999 r, Samuel miał wówczas 21 tygodni i był 54. nienarodzonym dzieckiem operowanym przez lekarzy z Nashville. Był jednocześnie najmłodszym pacjentem tego zespołu. Na swoim etapie życia płodowego nie miał żadnych szans na to, by przeżyć poza łonem matki. Za pomocą cesarskiego cięcia doktor Joseph Bruner wyjął macicę, położył ją na brzuchu matki i zrobił w niej niewielkie nacięcie, przez które wykonywał operację. Aby zoperować tak maleńkie dziecko, trzeba było przygotować specjalne, miniaturowe narzędzia chirurgiczne. Nici użyte do tej operacji były cieńsze od ludzkiego włosa! Gdy doktor Bruner sprawdzał głębokość nacięcia w macicy, w pełni rozwinięta maleńka rączka owinęła się dookoła jego palca. Właśnie ten moment udało się uchwycić fotografowi, który ze względu na wyjątkowy charakter operacji uzyskał zgodę na jej dokumentację. Lekarz i cały zespół zamarli na chwilę. Cała operacja trwała godzinę i trzynaście minut. Ta godzina i te minuty wystarczyły, aby uratować dziecko. Bez względu na to, że wszyscy wiedzieli, iż mały chłopiec, tak samo jak jego mama, był pod narkozą, że chwycenie przez niego palca lekarza było tylko odruchem, trudno nie interpretować tego gestu jako swoistego podziękowania dla lekarza za to, że postanowił ratować życie i zdrowie Samuela. Nie sposób także nie dostrzec w tym niezwykłym uścisku swoistej manifestacji życia, chęci pokazaniu światu przez maleńkie dziecko, że jest czymś więcej niż tylko "płodem", który można zabić. Doktor Joseph Bruner, który do tej pory zoperował w opisany wyżej sposób około 180 dzieci twierdzi, że chwila, w której mała rączka chwyciła go za palec, była najbardziej wzruszającą w jego życiu.

ze strony :http://www.bosko.pl/klopotnik/?art=1661
Obrazek
Avatar użytkownika
twiggie
Mistrz magii
 
Posty: 19591
Dołączył(a): N, 13 lip 2008, 14:14
GG: 0

Re: Karmienie piersia

Postprzez migotka Pn, 22 wrz 2008, 09:46

Jak dobrze, ze sa tacy lekarze 8-) . Ja tak jakos dziwnie sie poczulam czytajac ten artykul,
nawet sama nie moge okreslic jak, ale tak pozytywnie dziwnie ;).
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
migotka
Mistrz magii
 
Posty: 8441
Dołączył(a): N, 13 lip 2008, 11:53
Lokalizacja: Rybnik/Liege
Wiek: 30
GG: 0
Data ślubu: 16 lipca 2009

Re: Karmienie piersia

Postprzez Mallyna Pn, 22 wrz 2008, 09:48

Chyba tutaj trzeba założyć oddzielny temat dla takich rzeczy :)
i tam to skomentuję :P
Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
Mallyna
Mistrz magii
 
Posty: 8604
Dołączył(a): N, 13 lip 2008, 20:49
Lokalizacja: Warmia i Mazury
Wiek: 29
GG: 9297202
Data ślubu: 6 września 2008

Re: Karmienie piersia

Postprzez twiggie Pn, 22 wrz 2008, 09:50

to zakładaj ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
twiggie
Mistrz magii
 
Posty: 19591
Dołączył(a): N, 13 lip 2008, 14:14
GG: 0

Re: Trudne tematy...

Postprzez Mallyna Pn, 22 wrz 2008, 10:16

już :)
cieszę się, że uratowano malca...ale ja osobiście usunęłabym gdyby okazało się baaardzo chore to dziecko i nie miałabym kasy na taką operację...
Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
Mallyna
Mistrz magii
 
Posty: 8604
Dołączył(a): N, 13 lip 2008, 20:49
Lokalizacja: Warmia i Mazury
Wiek: 29
GG: 9297202
Data ślubu: 6 września 2008

Re: Trudne tematy...

Postprzez aniakins Pn, 22 wrz 2008, 10:17

o jaaaa, az mnie ciarki przeszly
jestem pod wrazeniem
ObrazekObrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
aniakins
Mistrz magii
 
Posty: 11413
Dołączył(a): N, 13 lip 2008, 14:31
Wiek: 29
GG: 0
Data ślubu: 6 czerwca 2009

Re: Trudne tematy...

Postprzez Pyśka Pn, 22 wrz 2008, 10:18

ja też jestem pod wrażeniem

A ja nie wiem co bym zrobiła .
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Pyśka
Mistrz magii
 
Posty: 11777
Dołączył(a): Pn, 14 lip 2008, 09:27
Lokalizacja: Lubelskie
Wiek: 27
GG: 956125
Data ślubu: 5 lipca 2008

Re: Trudne tematy...

Postprzez twiggie Pn, 22 wrz 2008, 10:19

dobrze, że ta matka miała oparcie w ludziach jej bliskich...
bo od tego też duuuużo zależy.
ja wiem że ciąży bym nie usunęła- no chyba, ze już na 100% nie dałoby się dziecka uratować-lub jakbym wiedziała, ze przezyje np 10 lat w kt. bedzie czuł TYLKO ból...
Obrazek
Avatar użytkownika
twiggie
Mistrz magii
 
Posty: 19591
Dołączył(a): N, 13 lip 2008, 14:14
GG: 0

Re: Trudne tematy...

Postprzez Pyśka Pn, 22 wrz 2008, 10:21

Ja chyba tak jak Ty Twiggonku ........
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Pyśka
Mistrz magii
 
Posty: 11777
Dołączył(a): Pn, 14 lip 2008, 09:27
Lokalizacja: Lubelskie
Wiek: 27
GG: 956125
Data ślubu: 5 lipca 2008

Re: Trudne tematy...

Postprzez Pyśka Pn, 22 wrz 2008, 10:21

może już czytaliście dzisiaj ale macie:

http://tygodnik.onet.pl/30,0,14735,3,artykul.html
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Pyśka
Mistrz magii
 
Posty: 11777
Dołączył(a): Pn, 14 lip 2008, 09:27
Lokalizacja: Lubelskie
Wiek: 27
GG: 956125
Data ślubu: 5 lipca 2008

Następna strona

Kto przegląda forum ślubne

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Moderatorzy: joanna, Ruda, AsiekChwalmy się naszymi skarbami...