mamusine kłopoty

mamusine kłopoty

Postprzez twiggie N, 13 lip 2008, 15:59

czyli matka matce zawsze pomoże:)
Obrazek
Avatar użytkownika
twiggie
Mistrz magii
 
Posty: 19591
Dołączył(a): N, 13 lip 2008, 14:14
GG: 0

Re: mamusine kłopoty

Postprzez Mała Czarna Pn, 29 gru 2008, 18:14

i cisza... Czyżby żadna mamusia nie miała problemu ze swoim Szkrabem?? No nie wierzę...

Mój Maluch nie chce jeść. Kiedyś doprowadzało mnie to do szału a teraz odpuściłam... Jak zgłodnieje - to prosi o jedzenie i wtedy wszystko mu smakuje :grin:
Po drugie skończył już dwa latka i niestety nie mówi za wiele... Chyba pójdę z nim do logopedy...
Obrazek
Avatar użytkownika
Mała Czarna
Eksperymentator wiedzy magicznej
 
Posty: 1295
Dołączył(a): Cz, 18 gru 2008, 23:56
Lokalizacja: Londyn
Wiek: 31
GG: 0
Data ślubu: 20 września 2008

Re: mamusine kłopoty

Postprzez twiggie Pn, 29 gru 2008, 19:51

hahha mój pies tez nie chciał jeść, ale teraz po 20minutach zabieram miskę- nie zjadła- trudno-następne danie dopiero wieczorem, pomaga :)

a na serio to ja tam nie wiem...ale każde dziecko pewnie indywidualnie się rozwija. Nie wierzę książką, ze od tego do tego wieku dziecku MUSI już to to i to ..
ja np . mając 1,5 roku jeszcze nie chodziłam, ale już w wieku 4 lat płynnie czytałam...więc :)
Obrazek
Avatar użytkownika
twiggie
Mistrz magii
 
Posty: 19591
Dołączył(a): N, 13 lip 2008, 14:14
GG: 0

Re: mamusine kłopoty

Postprzez Calitha Pn, 29 gru 2008, 23:10

Mała,z dzieciaczkami jest różnie.Mówi się,że chłopcy częściej mają kolki i później zaczynają mówić.Ile w tym prawdy...A co do jedzenia...Metoda przegłodzenia jest dobra.Nigdy nie będę napychać małej,a to dlatego,że jeśli nie poczuje głodu pomiędzy posiłkami,to nie będzie umiała trawić jak należy.Jutro napiszę więcej na temat kłopotów z jedzeniem.Czytam na takie tematy mnóstwo i nie chwaląc się,trochę o tym wiem.Teraz zostałam zaproszona do wspólnej kąpieli,no to grzech nie skorzystać :grin:
Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Calitha
Młody Adept
 
Posty: 2013
Dołączył(a): Cz, 16 paź 2008, 12:42
Lokalizacja: Szczecin/Bydgoszcz/Gorzów Wlkp.
Wiek: 31
GG: 9145928
Data ślubu: 12 września 2009

Re: mamusine kłopoty

Postprzez Asiek Pn, 29 gru 2008, 23:27

Mówieniem naprawdę się nie przejmuj. Mój kuzyn do 2,5 roku prawie nic nie mówił, jedynie mama babcia tata i to wsio. Teraz gada jak katarynka i nie ma problemów z seplenieniem itp. Ale oczywiście do logopedy zawsze warto pójść.
Obrazek
Avatar użytkownika
Asiek
Fanatyk mioteł
 
Posty: 3633
Dołączył(a): So, 12 lip 2008, 23:01
Lokalizacja: Szczecin/Nowogard
Wiek: 25
GG: 2186747
Data ślubu: 23 sierpnia 2008

Re: mamusine kłopoty

Postprzez Mała Czarna Pn, 29 gru 2008, 23:30

super - może inne mamusie tez zdradzą swoje zmartwienia na temat dzieci...

A ja czekam na odpowiedź. Dodam tylko, że mój Łobuz w ogóle nie je słodyczy :grin: więc to go nie zapycha. Je ładnie śniadanie, potem jakiś jogurt, biszkopt, etc, duuuuużżżżżo picia i kolacja. Nie uznaje w ogóle obiadu, no z małymi wyjątkami ani owoców (muszę sama mu soki wyciskać).
Obrazek
Avatar użytkownika
Mała Czarna
Eksperymentator wiedzy magicznej
 
Posty: 1295
Dołączył(a): Cz, 18 gru 2008, 23:56
Lokalizacja: Londyn
Wiek: 31
GG: 0
Data ślubu: 20 września 2008

Re: mamusine kłopoty

Postprzez Mała Czarna Pn, 29 gru 2008, 23:34

no a mówienie...
cóż martwiłam się tym bardzo długo, bo moje siostrzenice bardzo wcześnie zaczęły mówić ale... po kilku nieprzespanych nocach, pomału daję sobie na wstrzymanie...
Obrazek
Avatar użytkownika
Mała Czarna
Eksperymentator wiedzy magicznej
 
Posty: 1295
Dołączył(a): Cz, 18 gru 2008, 23:56
Lokalizacja: Londyn
Wiek: 31
GG: 0
Data ślubu: 20 września 2008

Re: mamusine kłopoty

Postprzez Calitha Wt, 30 gru 2008, 11:27

Kilka rad od mamy Calithy:
1.Jeśli mały wybrzydza przy jedzeniu,niektórych rzeczy nie chce jeść w ogóle,to może być to <ale nie musi oczywiście> oznaką alergii.Małemu alergikowi rzadko dopisuje apetyt.Może mały ma na coś alergię? Nie zmuszaj go,by jadł to,na co nie ma ochoty.
2.Ogranicz sól i cukier w diecie synka.Organizm dziecka nie radzi sobie dobrze z dużą ilością soli i cukru.Smyk przyzwyczajony do słodkich i słonych dań może potem nie mieć ochoty spróbować czegoś nowego.
3.Ogranicz soki.Mimo tego,że mają dużo minerałów i witaminy,mimo że nie są sztucznie dosładzane,to zawierają fruktozę <cukier owocowy>.Fruktoza powoduje wzrost glukozy we krwi,a w efekcie mały nie ma apetytu,nie zje obiadu,za to chętnie wypije kolejną porcję soczku,a to niestety błędne koło.
4.Pilnuj tego by jeden albo najlepiej dwa posiłki dziennie były ciepłe.Ciepło sprawia,że składniki odżywcze z jedzenia są lepiej przyswajane przez organizm.Nawet jeśli zje tylko raz dziennie coś ciepłego,to i tak zostanie to lepiej przyswojone przez jego brzuszek.
5.Spróbuj zapisywać sobie wszystko co mały zjada,z uwzględnieniem wypitych soczków,herbatek itd.Dzieci jedzą tyle,ile potrzebują,nie zawsze jednak rozsądnie.Jeśli mały wypija litr soku dziennie,warto ograniczyć napoje do np.dwóch szklanek dziennie.Nabierze apetytu na inne rzeczy.
6.Zawsze bądź spokojna jak dajesz małemu jeść.Nawet jeśli on pluje zupką,którą specjalnie ugotowałaś.Awantura przy stole pogłębi problem.Dziecko,które się stale napomina,że ma siedzieć prosto albo nie kruszyć,szybko traci apetyt. Niech się pobrudzi,niech nakruszy.
7.Nie zmuszaj i nie przeciągaj posiłku.Daj małemu 20 minut na zjedzenie,a potem pozwól mu odejść od stołu,nawet jeśli niczego nie tknie.Potem jednak nie pozwól na przekąski,bo z kolacji nici :)
8.Staraj się by jedzenie małego wyglądało apetycznie.Człowiek <ten mały też> je najpierw oczami :grin: Warto się trochę nagłowić. Może mały zje np. warzywa,jeśli pokroisz je w słupki i podasz w miseczce dip,w którym będzie mógł je maczać?Albo podawaj kolorowy makaron zamiast zwykłego,jest dla dziecka atrakcyjniejszy.Tak samo ziemniaki uformowane np. łyżką do lodów.Na dzieci działa też coś jeszcze-zmiana nazwy nielubianej czy nowej potrawy,np.brokuły mogą nie wzbudzić zachwytu, ale "drzewka" już mają szansę ;-)
9.Czasem jest tak,że dziecko wybrzydza przy jedzeniu, bo to jedyna okazja, kiedy może o czymś decydować.Pozwól wybierać to na co ma ochotę.Daj mu jednak ograniczony wybór,np. chcesz płatki czy bułeczkę z dżemem?
10.Nakładaj małemu małe porcje.Dużo jedzenia na talerzu skutecznie odbiera apetyt maluchowi.
11.Spróbuj włączyć małego do gotowania. To co sam zrobi,będzie mu najlepiej smakować,nawet jeśli pobrudzi przy okazji siebie i pół kuchni :)
12.Daj się małemu wyszaleć.Wychodź z nim na spacer,zachęcaj do biegania,skakania czy jeżdżenia na rowerku.Ruch zmęczy małego i sprawi,że zgłodnieje.A świeże powietrze jeszcze wzmocni jego apetyt.
13.Pozwól mu wybrać własną zastawę.Idźcie razem do sklepu po talerzyk,miseczkę i sztućce.Zrób z tej wyprawy wielkie wydarzenie.To czasem pomaga.Dziecko chętniej je z talerzyka,który samo wybrało.
14.Dawaj jeść o stałych porach.Przemiana materii u małego się wyreguluje i w porze obiadu czy kolacji będzie odczuwał chęć na jedzenie.Pół godziny wcześniej uprzedź małego że zbliża się pora posiłku,tak żeby potem nie musiał się nagle zniechęcony odrywać od zabawy.To może mu popsuć humor i apetyt :)
Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Calitha
Młody Adept
 
Posty: 2013
Dołączył(a): Cz, 16 paź 2008, 12:42
Lokalizacja: Szczecin/Bydgoszcz/Gorzów Wlkp.
Wiek: 31
GG: 9145928
Data ślubu: 12 września 2009

Re: mamusine kłopoty

Postprzez Mała Czarna Wt, 30 gru 2008, 14:19

dzięki Calitha za pomoc.
Zaraz skopiuje sobie Twój referat :grin: na kompa żeby móc go wcielić w życie jak najszybciej...
A tak na marginesie - mój mały od wczoraj strasznie gorączkuje, leży smutny w łóżeczko i kaszle. A do tego pcha rączki do buzi - chyba znów mu ząbki zaczęły iść :swoon: na i o dziwo obiadek zjadł (rosołek).
Obrazek
Avatar użytkownika
Mała Czarna
Eksperymentator wiedzy magicznej
 
Posty: 1295
Dołączył(a): Cz, 18 gru 2008, 23:56
Lokalizacja: Londyn
Wiek: 31
GG: 0
Data ślubu: 20 września 2008

Re: mamusine kłopoty

Postprzez Mallyna Wt, 30 gru 2008, 14:35

u nas rósł tylko mój bratanek...do tej pory nie chce jeść ;) wędliny i mięsa nie zje, jajko tylko smażone=białko, sałatka bez groszku i kukurydzy - 1 znajdzie w buzi wyczuje i pluje, chleb z maslem+ser żółty, no i monte, bakuś, etc. zje. dziennie zjada mało, ale jemu wystarczy i jak zgłodnieje to sam prosi i nawet czasmi kiełbaskę mu się wciśnie :lol:
jeżeli chodzi o soki, to te naturalnie wyciśnięte rozcieńczaj z przegotowaną letnią wodą <pozabijasz trochę fruktozy hahah> i można zaangażować babcie, żeby robiła musy 8-) <przecierane owocki i warzywa> np dynia+jabłko :grin:
Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
Mallyna
Mistrz magii
 
Posty: 8604
Dołączył(a): N, 13 lip 2008, 20:49
Lokalizacja: Warmia i Mazury
Wiek: 29
GG: 9297202
Data ślubu: 6 września 2008

Następna strona

Kto przegląda forum ślubne

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Moderatorzy: joanna, Ruda, AsiekChwalmy się naszymi skarbami...