O tym jak Dear slubowala;)

O tym jak Dear slubowala;)

Postprzez Dear Pt, 15 maja 2009, 21:33

No to czas na mnie, zanim zapomné ;)

A tak na serio, to naprawdé malo co pamiétam :roll: wszystko dzialo sie jakby obok mnie.
Balam sie, ze w nocy nie bédziemy mogli spac, czy to z przejécia czy ze stresu wiéc oboje z Józkiem walnélismy po lyku syropu "Melisal", który to wszystkim goráco polecam ;) spalismy jak zabici. Wstalam o przyzwoitej porze, ok 8.00. Prysznic, sniadanko (ale nie moglam za bardzo jesc, o tej jednej kanapce przetrwalam do slubu :-o to chyba z przejécia)
Na 10.00 zostalam zawieziona do fryzjerki a tam juz sie czesaly moje kuzynki i cioteczka (moja mama zabrala mamé i ciocié Józka do swojej fryzjerki, tak, ze nie musialam sie o to martwic :grin: ). Potem dojechala moja swiadkowa i jedna kolezanka Wloszka (która mimo,, ze nie mówi po polsku, ze wszystkimi sie dogadala, gadula jedna :lol: ). Moja Fryzurka wyszla boska :sercaoczy: , lepsza niz na próbnej. U fryzjerki zapalilam tez fajoré, mimo, ze rzadko popalam ale jednak stresowalam sie troszku :roll:
Po fryzjerze mama swiadkowej odwiozla mnie do domku. Okazalo sie, ze w domu nie ma swiéconej wody, wiéc mój tata zostal oddelegowany do kosciola po swierzá dostawé :lol:
Ok, slysze telefon, to fotograf, przyjechal nawet wczesniej bo wiedzial, ze mam stresa :grin: . Z nim juz pojechalam do kosmetyczki, porobil troché fotek. Pani kosmetyczka wspomniala dziewczyné z tatuazem, oho, pomyslalam sobie - mowa o Witchowej :hehehe: .
Makijaz tez fajowy wyszedl, ciemny taki jak chcialam :grin: . Potem do domciu. Mój wujek byl tak mily i pojechal do hotelu (tam gdzie wesele bylo) po Józkowego swiadka, jego kumpla z dziecinnych lat :frend: . tak, ze ja ubieralam sie w jednym pokoju a Józek w drugim.
Oki, bylam juz gotowa i wyszlam, Józek jak mnie zobaczyl to doslownie zaniemówil :slinisie:
Oki, przed blogoslawienstwem zrobilismy male podziékowanie dla naszych Rodziców. Dostali po piéknym koszu kwiatów :dajeroze: . Juz wtedy zauwazylam, lezke w oku mojego taty. Ale zapowiedzialam Mu, ze nie placzemy :nono:
Oki, blogoslawienstwo obylo sie bez placzu, choc tacie znowu podbródek sie zatrzásl, ale On taki wrazliwy, no i ja to po nim odziedziczylam :roll: . Byl nawet jeden smieszny moment. Pani kwiaciarka zrobila sliczne kropidelko z kwiatów ale mama Józka za bardzo nie wiedziala co to jest i zaczéla nas kropic palcami, no a pózniej jak juz uzyla kropidelka to tak od serca, dobrze, ze wiékszosc na Jozka polecialo :takaemotka: :takaemotka: :takaemotka:

A pózniej to juz sie wszystko jakos potoczylo.Nawet caly stres gdzies sie zapodzial :jupi2: Wsziedlismy do samochodu i pod kosciól. A tam juz czésc gosci czekala, wszyscy znajomi z Wloch i Londynu no i nasz znajomy Szkot z Edynburga, który zrobil furroré w swoim Kilcie :clap:

Msza byla cudowna, oprawa mszy sw.przeurocza. Spiewaly dwie kobiety, jedna z nich to moja znajoma, która uczyla mnie spiewu jak bylam dzieciakiem i jej kolezanka z filharmonii spiewala sopranem. jak zaspiewaly Ave Maria to sie czésc gosci wzruszyla :cray:
Przysiéga ponoc wyszla nam przepiéknie :ido: . Józek nie dal plamy, nie pomylil sie, bylo gites a ja wedlug mojej cioci powiedzialam przysiégé ja jak Barbara Niechcicowa :lol: Po przysiédzé Wlosi spontanicznie zaczéli nam bic brawa :clap: :clap: no i goscie z polski tez sié przyláczyli. Po mszy posypali nas platkami kwiatów i ryzem a jedna Wloszka nawet usypala serce :serce: z ryzu pod kosciolem. Ach, fajnie bylo.
Acha, zapomnialam wspomniec, ze pogodé mielismy cudná :grin: Bylo b cieplo i slonecznie.

A z wesela to naprawdé malo co pamietam, no oczywiscie bylo powitanie chlebem i solá, rzucanie za siebie kieliszkami (zbily sie na medal :grin1: ), pózniej Józek, marito mio :serce: przeniósl mnie przez próg i wniósl na salé. Potem szampan, sto lat po polsku i po wlosku, obiadek i pierwszy taniec.
A pózniej to czas tak szybko zlecial, ze hej :twisted:

Zabawa byla super :tancuj: , nasz DJ spisal sie na medal :roxane:

A, wiem tylko, ze oczarowalismy naszych gosci z fotografem na czele, jak tanczylismy mój ulubiony kawalek U2 "ONE", podobno tanczylismy tak jakby nikogo oprocz nas nie bylo na sali :sercaoczy:
Po ocepinach szalalam juz w baletkach i tak do 5.00 nad ranem. Jako jedna z ostatnich zeszlam z parkietu :tancuj: sama nie wiem skad mialam tyle energii :twisted:

Uf, ale sie upisalam, milej lektory :read: :twisted: :twisted:
Ostatnio edytowano So, 16 maja 2009, 12:16 przez Dear, łącznie edytowano 2 razy
Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Dear
Fanatyk mioteł
 
Posty: 4339
Dołączył(a): N, 18 sty 2009, 18:36
Wiek: 37
GG: 0
Data ślubu: 25 kwietnia 2009

Re: O tym jak Dear slubowala;)

Postprzez twiggie Pt, 15 maja 2009, 21:52

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA ten opis tylko podgrzał atmosferę oczekiwania na zdjęcia!
facet w spódniczce, serce z ryżu!!
musiało być cudnie!!
a ten syropek to ja też muszę sobie zapodać ;)
cudny opis
:*
Obrazek
Avatar użytkownika
twiggie
Mistrz magii
 
Posty: 19591
Dołączył(a): N, 13 lip 2008, 14:14
GG: 0

Re: O tym jak Dear slubowala;)

Postprzez KatjaM Pt, 15 maja 2009, 23:18

opis mi się bardzo podoba
super że się wszystko udało :grin:
Avatar użytkownika
KatjaM
Doświadczona Czarownica
 
Posty: 6611
Dołączył(a): Pn, 14 lip 2008, 08:15
Lokalizacja: Mysłowice
Wiek: 32
GG: 0
Data ślubu: 25 lipca 2008

Re: O tym jak Dear slubowala;)

Postprzez migotka So, 16 maja 2009, 00:33

Opis swietny Dear, ledwo widze juz na oczy ze zmeczenia, ale do czytalam do konca :).
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
migotka
Mistrz magii
 
Posty: 8441
Dołączył(a): N, 13 lip 2008, 11:53
Lokalizacja: Rybnik/Liege
Wiek: 30
GG: 0
Data ślubu: 16 lipca 2009

Re: O tym jak Dear slubowala;)

Postprzez witch So, 16 maja 2009, 00:37

Super Dear,mowilam,ze bedzie gites!
A co o mnie kosmetyczka mowila,he?
Avatar użytkownika
witch
Fanatyk mioteł
 
Posty: 4285
Dołączył(a): N, 13 lip 2008, 21:04
Wiek: 29
GG: 2000661
Data ślubu: 16 sierpnia 2008

Re: O tym jak Dear slubowala;)

Postprzez Dear So, 16 maja 2009, 00:46

Smiala sie, ze z Toba bylo smiesznie :grin1: ale nie zaglébiala sie w szczególy
Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Dear
Fanatyk mioteł
 
Posty: 4339
Dołączył(a): N, 18 sty 2009, 18:36
Wiek: 37
GG: 0
Data ślubu: 25 kwietnia 2009

Re: O tym jak Dear slubowala;)

Postprzez witch So, 16 maja 2009, 00:58

Bo ze mna zawsze jest czadersko<skromny>
Avatar użytkownika
witch
Fanatyk mioteł
 
Posty: 4285
Dołączył(a): N, 13 lip 2008, 21:04
Wiek: 29
GG: 2000661
Data ślubu: 16 sierpnia 2008

Re: O tym jak Dear slubowala;)

Postprzez twiggie So, 16 maja 2009, 08:43

hahah nie żyję :)
dear a ile siedziałaś u fryzjera?
Obrazek
Avatar użytkownika
twiggie
Mistrz magii
 
Posty: 19591
Dołączył(a): N, 13 lip 2008, 14:14
GG: 0

Re: O tym jak Dear slubowala;)

Postprzez joanna So, 16 maja 2009, 09:35

:sercaoczy: :sercaoczy: :sercaoczy: :ido:

cudny opis, az lezka sie w oku kreci
dzieki za rade z tym syropkiem, na pewno skorzystam, bo juz teraz mnie telepie na sama mysl o slubie :-o
no i teraz, po takim goracym opisie to sie od porzadnej ilosci fotek nie wymigasz, moja Droga :twisted:

gratulacje jeszcze raz, slicznie, ze tak super wszystko sie udalo :yahoo:
Avatar użytkownika
joanna
Czarownica
 
Posty: 5781
Dołączył(a): Wt, 15 lip 2008, 14:07
GG: 0

Re: O tym jak Dear slubowala;)

Postprzez panna_młoda So, 16 maja 2009, 10:16

super opis, musiało być bardzo romantico, a z syropkiem to bardzo cenna rada

czekam na fotunie
Obrazek
Obrazek
panna_młoda
Czarownica
 
Posty: 5745
Dołączył(a): Wt, 28 paź 2008, 10:27
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiek: 27
Data ślubu: 30 maja 2009

Następna strona

Kto przegląda forum ślubne

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość

Moderatorzy: witch, twiggie, KatjaMJak przebiegł, czy wszystko poszło tak jak sobie wymarzyliście...