Jestem w wielkiej kropce.
Mieszkamy poza granicami polski, mam tutaj mala czesc rodziny. Rodzice moi nie zyja i mam jedynego brata ktory za pare miesiecy ma wesele na 200 osob i moje dzieci (8 lat 4 i 2) nie sa zapraoszone. Rodzina tutaj sklads sie z trzech kuzynek ich rodzin i dwuch wujkow i troche dalszej rodziny. Na wiadomosc o ich weselu bardzo sie uciaszylam miaszkaja razem 9 lat (sa w wieku 30- 26 lat) ale jak uslyszalamz ze bez dzieci to byl dlamnie szok. 8 latnia corka caly czas mowi jak to nie moze sie doczekac na wesele!!! Moje dzieci potrafia sie zachowac, chociaz wiadomo ze to tylko dzieci w przeszlosci na ceremenie w kosciele zabieralm tylko najstrasza corka a na przyjecie szlismy wszystcy. Nie jestem osoba ktora pile i potrzebuje szalec wystarczy ze pojde na impezke i jestem z roadzna. Nie wiem jakie sa ich powody ale jakie by nie byly nie sa wystarczajce aby najblizszej rodziny nie zapraszac.. (jestesmy dosc bliska rodzina)Ale to tylko moja opinia jestem ciekawa jak imni na to patrza.
Czy naprawde wesele jety tylko dla doraoslych?????
Szanuje ich decyzje dlatego postanowilam nie isc. Nie bede brala dzieci przeciw ich zyczeniu.
Po stronie panny mlodej nie ma malych dziecj jej brat i kuzynostwo jest w wieku 13 lat i oni sa zapraszeni.
Prosze wyrazdzie swoje zdanie Co powiinam zrobic co Wy myslicie... ja juz sama nie wiem czy mam zostawic dzieci w domu z niana jak im to wytlumacze, znajac ich bedzie im przykro. Jesesmy zzyci i wszedzie chodzimy razem prasze nie piszcie ze potrzebuje przerwy i mam sie isc i dobrze bawic.
Napewno nie idac na slub uraze mojego brata. moze isc do kosiciala tylka ze strasza na na wesele juz nie....
Dzieki za posty









